Nie jest kwestią przypadku, że jedną z podstron poświęciłem opracowaniu Henryka Piwnickiego. Jest to bowiem
pierwsze źródło dotyczące kandydozy z jakim się zetknąłem w dniu, w którym dermatolog zwrócił uwagę na wynik
świadczący o jej przeroście. Było to 30 maja 2005 roku. To właśnie opracowanie stało się dla mnie swoistym
elementarzem i przewodnikiem. Dzięki niemu podjąłem decyzję o wprowadzeniu diety uznając, że jeśli nawet mi
nie pomoże, to z pewnością nie zaszkodzi.
Pragnę przekazać tu informacje dotyczące stosowanej przeze mnie diety, a także kilka przepisów na przygotowywane
potrawy. Chcę przy tym powiedzieć, że z pewnością nie jest to idealna i jedyna dieta. Oparta jest ona na wiedzy jaką
w tym momencie posiadam, a także uwarunkowana względami finansowymi.
Decyzję o przejściu na dietę podjąłem natychmiast po przeczytaniu wspomnianego opracowania i chociaż początki
nie były łatwe, to jednak do przezwyciężenia. Wymaga to dużego samozaparcia i świadomości, że nie można tego
robić na próbę, czy tylko w jakiejś części. Nieodzowne jest też zrozumienie i wsparcie ze strony najbliższych.
Poniżej zamieszczam informacje o wykluczonych i stosowanych przeze mnie produktach, kilka moich przepisów
na potrawy (więcej można znaleźć na http://forum.gazeta.pl/candida), a także linki do kolejnych podstron
zawierających informacje o:
Produktach stosowanych w I i II etapie leczenia
Diecie dla matki karmiącej przy występującej candidzie
Indeksie Glikemicznym
Zamiennikach cukru
Link, pod którym można pobrać materiały będące w zainteresowaniu czytelnika (oznaczone na podstronach
ikonką Worda)
Ze swojej diety całkowicie wykluczyłem:
mąkę pszenną i produkty z niej wytwarzane (w tym również chleb)
ziemniaki
cukier
makarony
czarną i zieloną herbatę
kawę
alkohol pod jakąkolwiek postacią
ketchup
musztardę
ocet
majonez (kupowany w sklepie)
marynaty wszelkiego rodzaju
biały ryż
dżemy i soki owocowe
miód
mleko i jego przetwory za wyjątkiem jogurtu naturalnego
mięso wieprzowe i jego przetwory
ryby wędzone
ciasta i wszelkie słodycze
przyprawy do potraw zawierające glutaminian sodu (Vegeta, Kucharek itp.)
nie udało mi się jedynie wykluczyć papierosów
W swojej diecie stosuję:
chleb razowy pieczony na zakwasie (bez użycia drożdży)
bułkę tartą przygotowaną z takiego właśnie chleba (najprościej dobrze wysuszony zmielić w młynku do kawy.
Uwaga! - łatwiej się pali w trakcie smażenia niż zwykła bułka
ryż brązowy (najlepszy byłby dziki, ale niestety jest drogi)
makaron sojowy
kaszę jaglaną
herbatę czerwoną
mięso wołowe i z indyka oraz przetwory z nich
ryby morskie
tuńczyka w oleju (w kawałkach)
jajka
cebulę czerwoną i żółtą
czosnek
sok z cytryny
wodę filtrowaną (której wypijam w ciągu dnia, między posiłkami, ok. 3 l.)
warzywa zielone
zieloną paprykę
szpinak
fasolę
majonez produkcji własnej (przepis podaję niżej)
jogurt (również wg przepisu zamieszczonego niżej)
do zagęszczania zup i sosów jedynie masło
Po przeczytaniu materiałów znajdujących się na stronie lek. med. Andrzeja Janusa do której dotarłem dopiero
przed kilkoma dniami (patrz linki) z pewnością nieco zmodyfikuję swoją dietę.
Oto kilka moich przepisów:
P I Z Z A
CIASTO :
40 dkg mąki żytniej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
15 dkg masła
2 jajka
Mąkę przesiać, do utworzonego zagłębienia wsypać proszek do pieczenia, sól, starte na płatki masło. Wbić jajka
i wszystko zagnieść na jednolite ciasto. Ciasto owinąć wilgotną ściereczką i pozostawić w lodówce przynajmniej
na 1 godzinę, po czym wyjąć i wyłożyć do formy do pizzy lub blachy (dobrze wysmarowanej tłuszczem). Brzegi
ciasta wywinąć ku górze. Wierzch nakłuć kilkakrotnie widelcem.
N A D Z I E N I E :
30 dkg mielonego mięsa wołowego lub z indyka
15-20 dkg startej włoszczyzny (ja używam mrożonej, krojonej w słupki)
4 średniej wielkości pomidory
2 duże cebule (czerwone)
zielona papryka
2 - 3 ząbki czosnku
sól
pieprz
Na mało rozgrzany na patelni tłuszcz wrzucić starty lub wyciśnięty czosnek i chwilę podsmażyć, dodać mięso
i mieszać by się rozdrobniło. Następnie dodać włoszczyznę, a kiedy nieco zmięknie wrzucić obrane ze skórki
i pokrojone w ćwiartki pomidory. Całość smażyć do momentu, kiedy sok z pomidorów nieco odparuje i masa
będzie w miarę gęsta. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Następnie przełożyć do naczynia i pozostawić do
przestygnięcia. Paprykę i cebulę pokroić i podsmażyć na patelni i również przestudzić.
Do formy wyłożonej ciastem przełożyć masę mięsno-warzywną, a na nią paprykę z cebulą. Jeśli ktoś nie może
się powstrzymać można wierzch posypać startym serem, ale raczej tylko symbolicznie. Piec 15 - 20 min.
w temperaturze 180 º C.
J O G U R T :
1 l. mleka wiejskiego
1 mały jogurt naturalny z żywymi kulturami bakterii (bez cukru)
Mleko przegotować i wystudzić. Następnie dodać jogurt i podgrzać do temperatury 45 º C. Wlać do termosu
i odstawić na całą noc.
M A J O N E Z :
1 całe jajko sparzone wrzątkiem
sól (szczypta)
czosnek (1 - 2 ząbki)
sok z 1 cytryny
ziarnka gorczycy (zamiast musztardy)
koncentrat pomidorowy (około 1 łyżeczki)
0,5 szklanki oliwy z oliwek
Do wąskiego, wysokiego naczynia wbić jajko, dodać sól, ząbek czosnku, sok z cytryny, gorczycę, koncentrat lub
w zależności od upodobania - chrzan, cebulę, koperek, zieloną pietruszkę i na końcu wlać oliwę. Przy użyciu
blendera (końcówka do miksowania jarzyn) miksować nieprzerwanie do uzyskania majonezu o jednolitej
konsystencji. Wskazane jest używanie miksera o wysokich obrotach (500 W).
P A S Z T E T Z W Ą T R O B Y W O Ł O W E J :
0,5 kg wątroby wołowej
3 cebule czerwone
6 dkg smalcu
1 jajko
gałka muszkatołowa
2 łyżki żytniej bułki tartej
4 ząbki czosnku
sól
pieprz
Oczyszczoną wątrobę pokroić w cienkie paski. Pokrojoną cebulę podsmażyć na mocno rozgrzanym smalcu,
dodać wątrobę i smażyć chwilę razem. Po wystudzeniu dwukrotnie zmielić, dodać do masy jajko, sól, pieprz,
wyciśnięty czosnek, świeżo startą gałkę i starannie wyrobić masę. Formę keksową posmarować smalcem
(olejem), posypać tartą bułką. Masę wyłożyć do formy, wyrównać powierzchnię i wstawić do gorącego
(ok. 180 º C) piekarnika na około 30 minut. Po upieczeniu odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin.
S A Ł A T K A Z T U Ń C Z Y K I E M :
woreczek brązowego ryżu
puszka tuńczyka w oleju
1 cebula czerwona
1 papryka
ząbek czosnku
łyżka zielonej pietruszki
sól
pieprz
sok z cytryny
Do ugotowanego i wystudzonego ryżu dodać tuńczyka, pokrojoną drobno paprykę i cebulę. Wycisnąć ząbek
czosnku, wsypać łyżkę pokrojonej natki pietruszki. Doprawić do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny.